Baszta Śpiącej Królewny to jeden z najlepiej zachowanych elementów średniowiecznych obwarowań Pyrzyc. Półokrągła wieża obronna z XV wieku, porośnięta bluszczem, stoi w miejscu gdzie kiedyś chroniła furty wypadowej prowadzącej do Starych Pyrzyc. Dziś stanowi fragment imponującego systemu fortyfikacji, który czyni Pyrzyce jednym z niewielu polskich miast z tak dobrze zachowanymi murami obronnymi.
Nazwa „Śpiącej Królewny” brzmi bajkowo, choć sama baszta miała jak najbardziej praktyczne zadanie – była częścią systemu obronnego miasta.
- malownicza architektura
- dobrze zachowane fortyfikacje
- historyczne znaczenie
- bluszczowe otoczenie
- bliskość innych baszt
Historia Baszty Bluszczowej w Pyrzycach
Baszta powstała w latach 1440-1470 przez przebudowę wcześniejszej półokrągłej czatowni. To był okres, kiedy Pyrzyce intensywnie rozbudowywały swoje fortyfikacje – mury podwyższono wtedy do 7-9 metrów, a drewniane czatownie zastępowano murowanymi basztami. Całe miasto otaczał wtedy potężny system obronny złożony z dwóch bram, 43 baszt otwartych i 7 baszt zamkniętych.
Pierwotnie baszta miała konkretne zadanie obronne – strzegła furty wypadowej, przez którą można było szybko opuścić miasto w razie zagrożenia. W 1727 roku przebudowano ją na Bramę Wałową, co zmieniło jej funkcję. Wraz z rozwojem broni palnej w XVII wieku pyrzyckie fortyfikacje straciły na znaczeniu militarnym, a baszty zaczęto przekształcać w magazyny lub domy dla najbiedniejszych mieszkańców.
Baszta ma kilka alternatywnych nazw – nazywana jest również Bluszczową (od rośliny która ją porasta), Połówką lub Łukową. Każda z tych nazw odnosi się do jakiejś cechy obiektu – kształtu, roślinności czy konstrukcji.
Co zobaczyć przy Baszcie Śpiącej Królewny
Baszta zachowała się do wysokości murów miejskich i od strony dawnej fosy, gdzie dziś rosną ogrody, jest porośnięta bluszczem. To właśnie ta zieleń sprawia, że z niektórych perspektyw trudno ją rozpoznać – wtapia się w otoczenie. Konstrukcja półokrągła, z otworami strzelniczymi dostosowanymi do broni palnej, pokazuje jak zmieniała się sztuka wojenna w późnym średniowieczu.
Warto zobaczyć basztę w kontekście całego ciągu murów obronnych. We wschodniej części miasta, gdzie stoi Baszta Śpiącej Królewny, można przespacerować się wzdłuż dobrze zachowanych fragmentów fortyfikacji. Niedaleko znajduje się też Baszta Pijacka, która swoją nazwę zawdzięcza temu, że w jej lochach mieściła się izba wytrzeźwień – na murach podobno zachowały się rysunki świadczące o tej funkcji.
Pyrzyckie mury obronne – polskie Carcassonne
Pyrzyce nazywane są czasem polskim Carcassonne ze względu na stan zachowania obwarowań. To jedno z niewielu miast w Polsce, gdzie można zobaczyć tak rozległy i kompletny system średniowiecznych fortyfikacji. Pierwsze wzmianki o murach pochodzą z 1279 roku, choć intensywna rozbudowa przypadła na XIV i XV wiek.
Oprócz Baszty Śpiącej Królewny warto zwrócić uwagę na Basztę Sowią – pyrzyckę „krzywą wieżę”, która po rozbudowie w XVI wieku odchyliła się od pionu o 40 centymetrów ze względu na słabe fundamenty. Jest też Baszta Lodowa, gdzie przechowywano tafle lodu wycinane zimą z pobliskiego strumienia, oraz Baszta Prochowa, która służyła jako składnica prochu i amunicji.
Każda z baszt ma swoją historię i swoją nazwę nawiązującą do pełnionej funkcji. System ten pokazuje, jak kompleksowo podchodzono do obrony średniowiecznego miasta – mury uzupełniały dwa stawy młyńskie, wały ziemne, fosy i naturalne jeziora.
Ostatni szturm na pyrzyckie mury miał miejsce w 1945 roku, kiedy Niemcy zamienili Pyrzyce w twierdzę broniącą dostępu do Szczecina. Średniowieczne fortyfikacje odzyskały wtedy swoją dawną funkcję obronną po kilku wiekach.
Spacer wzdłuż murów – praktyczne informacje
Mury obronne z basztami są dostępne z zewnątrz i można je zwiedzać bezpłatnie. Najlepiej zachowane odcinki znajdują się przy ulicach Jana Henryka Dąbrowskiego (północno-wschodni fragment) oraz 2 Marca (północno-zachodni). Spacer wzdłuż całego ciągu murów zajmuje około godziny, choć warto przeznaczyć więcej czasu jeśli chce się dokładnie obejrzeć poszczególne baszty.
Baszta Śpiącej Królewny znajduje się we wschodniej części obwarowań. Od strony miasta widać ją jako część ciągu murów, natomiast od strony ogrodów (dawnej fosy) jest mocno porośnięta bluszczem i wtapia się w zieleń. To dobry punkt startowy do zwiedzania pyrzyckiego starego miasta.
Dla kogo jest ta atrakcja
Pyrzyckie mury to miejsce dla miłośników historii i architektury obronnej, ale też dla rodzin z dziećmi. Spacer wzdłuż fortyfikacji to ciekawa lekcja historii w terenie – można zobaczyć otwory strzelnicze, różne typy baszt, fragmenty bram. Dzieci lubią takie miejsca, bo średniowieczne mury budzą wyobraźnię.
Fotografie też znajdą tu dobre kadry – stare cegły, bluszcz na murach, perspektywy wzdłuż ciągu fortyfikacji. Najlepsze światło jest rano i wieczorem, kiedy słońce pada pod kątem i podkreśla fakturę cegieł.
Jak dotrzeć do Pyrzyc i co jeszcze zobaczyć
Pyrzyce leżą w województwie zachodniopomorskim, około 40 kilometrów na południe od Stargardu. Dojazd samochodem z Szczecina zajmuje około godziny drogą krajową nr 10, a potem wojewódzką 126. Miasto ma również połączenie kolejowe – stacja Pyrzyce znajduje się na linii Stargard-Gorzów Wielkopolski.
Parkując w centrum można zostawić samochód w pobliżu rynku i stamtąd ruszyć na spacer wzdłuż murów. Stare miasto nie jest duże, więc wszystko da się obejść pieszo.
Oprócz murów obronnych warto zobaczyć Studnię św. Ottona przy ulicy Warszawskiej – to miejsce gdzie w 1124 roku biskup Otton z Bambergu chrzcił mieszkańców Pyrzyc, pierwszych ochrzczonych Pomorzan. Nad źródełkiem wzniesiono w 1824 roku klasycystyczną studzienkę według projektu Karla Friedricha Schinkla.
W Pyrzycach zachowało się siedem baszt z oryginalnego systemu obronnego – każda ma własną nazwę i historię. Baszta Pijacka, Baszta Sowia, Baszta Lodowa, Baszta Prochowa, Baszta Mnisza i Baszta Śpiącej Królewny tworzą unikalny zespół fortyfikacji.
Zwiedzanie murów obronnych: dostęp bezpłatny, całodobowo (obiekty oglądane z zewnątrz)
Czas zwiedzania: spacer wzdłuż murów 1-2 godziny, w połączeniu ze starym miastem 2-3 godziny
Dojazd: samochodem DK10 i DW126 ze Szczecina (ok. 1h), pociągiem na linii Stargard-Gorzów Wielkopolski
Parking: w centrum miasta przy rynku
