Nowy dom od dewelopera trafia do właściciela zwykle z gotową wylewką, na której układa się wybraną posadzkę. Przy płytkach czy panelach drobne nierówności i rysy często znikają pod okładziną. Mikrocement ma jednak tylko 2-3 mm grubości, więc jego trwałość i wygląd zależą od tego, jak przygotowano podłoże. Dlatego wykonawcy tacy jak MER Maciej Sobinek zaczynają od oceny wylewki, a dopiero potem przechodzą do wyboru koloru i faktury posadzki. Poniżej wyjaśniamy, co sprawdza się na tym etapie i jakie prace poprzedzają nałożenie pierwszej warstwy.
Dlaczego wylewka po deweloperze wymaga oceny przed nałożeniem mikrocementu?
Wylewka w nowym domu jest najczęściej cementowa albo anhydrytowa, a każdy z tych materiałów wymaga innego przygotowania. Na powierzchni wylewki cementowej często zostaje mleczko cementowe. To cienka, słaba warstwa, która obniża przyczepność kolejnych powłok, więc wykonawca usuwa ją szlifowaniem. Wylewka anhydrytowa również wymaga szlifowania, a dodatkowo dobranego do jej rodzaju gruntu. Dopiero ocena stanu podłoża pozwala ustalić pełny zakres prac związanych z wyłożeniem posadzki mikrocementem.
Drugą kwestią jest wilgotność. Wylewka potrzebuje kilku tygodni, aby oddać wodę zarobową, tymczasem w nowym domu prace wykończeniowe często postępują szybko. Zbyt wilgotne podłoże osłabia przyczepność i może prowadzić do odspojeń albo przebarwień, dlatego wykonawca mierzy wilgotność przed rozpoczęciem prac. Jeśli w domu jest ogrzewanie podłogowe, wylewkę trzeba wcześniej wygrzać zgodnie z zaleceniami producenta systemu.

Jak naprawić rysy, nierówności i dylatacje przed mikrocementem?
Rysy skurczowe pojawiają się w wylewkach dość często. Stabilną rysę wykonawca poszerza, wypełnia i wzmacnia, a w miejscach narażonych na pracę stosuje dodatkowe zbrojenie. Pęknięcie, które się powiększa, wymaga najpierw ustalenia przyczyny. Ważna jest też równość powierzchni, ponieważ cienka warstwa nie wyrówna garbów ani zagłębień. W świetle padającym z boku takie miejsca są dobrze widoczne, więc przed gruntowaniem szlifuje się je albo wyrównuje masą.
Osobnego zaplanowania wymagają dylatacje. Szczeliny dylatacyjne oddzielają pola wylewki, które pracują niezależnie od siebie, na przykład przy progach i na dużych powierzchniach. Zakrycie ich jednolitą warstwą skończyłoby się pęknięciem posadzki. Wykonawca przenosi więc dylatacje na powierzchnię mikrocementu i stara się poprowadzić je zgodnie z układem wnętrza, na przykład pod skrzydłem drzwi. Przebieg tych linii warto omówić jeszcze przed realizacją.

Jak MER Maciej Sobinek przygotowuje podłoże pod mikrocement w nowym domu?
Firma MER Maciej Sobinek jest wykonawcą posadzek dekoracyjnych ze Szczecina, natomiast realizuje zlecenia na terenie całej Polski. Współpraca zaczyna się od konsultacji, podczas której wykonawca sprawdza stan posadzki, jej wilgotność i ryzyko pęknięć. Na tej podstawie dobiera system do pomieszczenia, ponieważ łazienka wymaga innego rozwiązania niż salon. Po naprawie i gruntowaniu nakłada kolejne warstwy, a na końcu dobiera lakier i przekazuje zalecenia na pierwsze dni użytkowania. Tak wygląda to również w lokalnej ofercie firmy, opisanej na stronie https://www.maciejsobinek.pl/mikrocement-stargard/.
Przed kontaktem z wykonawcą przygotuj zdjęcia wylewki, wskaż metraż i preferowany termin prac. Przyda się też informacja, kiedy wykonano wylewkę, z jakiego materiału oraz czy w domu działa ogrzewanie podłogowe. Dzięki tym danym wykonawca od razu oceni, czy podłoże wymaga naprawy, wyrównania albo dodatkowego wzmocnienia. Przygotowanie wylewki możesz wtedy zaplanować razem z innymi pracami wykończeniowymi, a mikrocement powstanie na podłożu, które utrzyma jednolitą posadzkę bez fug.
