W samym środku Pomorza Zachodniego leży miasto, które zamiast jednej „starówki do odhaczenia” proponuje całą kolekcję ceglanej gotyckiej biżuterii – bram, baszt, świątyń i kamienic, rozrzuconych wokół dawnego średniowiecznego serca Stargardu. Podczas pierwszego spaceru między murami łatwo poczuć, że to nie jest przypadkowy zestaw zabytków, ale spójna opowieść o mieście, które wyrósłoby na jednym z najpiękniejszych klejnotów Pomorza, nawet gdyby historia obchodziła się z nim łagodniej. Każdy z poniższych zabytków można zwiedzić osobno, ale dopiero połączenie ich w jedną trasę tworzy wrażenie zanurzenia w gotyckiej, ceglanej scenerii, w której mury wciąż wyznaczają rytm miasta.
Kolegiata Najświętszej Marii Panny Królowej Świata

Kolegiata Najświętszej Marii Panny Królowej Świata jest tym budynkiem, który jako pierwszy przyciąga uwagę na stargardzkim niebie – potężna, ceglana bryła z wielokondygnacyjną wieżą wyrasta ponad dachy miasta i wyznacza naturalny punkt orientacyjny podczas spaceru po centrum. Wejście na rynek i powolne podejście pod fasadę świątyni daje czas, by wzrok przyzwyczaił się do ilości detalu: ostre łuki okien, profilowane przypory, rzeźbione maswerki i ciemniejsze wstęgi cegieł układają się w skomplikowany, ale harmonijny wzór. To właśnie z uwagi na tę architektoniczną gęstość, a także powiązanie z systemem średniowiecznych murów, zespół kolegiaty i obwarowań uznano za Pomnik Historii – wyróżnienie zarezerwowane dla obiektów o wyjątkowej wartości w skali kraju.
Ratusz w Stargardzie

Stargardzki ratusz, stojący przy Rynku Staromiejskim, jest jednym z tych budynków, które od razu zdradzają handlową i samorządową przeszłość miasta – potężna, wieloskrzydłowa bryła o bogato zdobionych szczytach pełniła niegdyś funkcję zarówno hali targowej, jak i siedziby władz miejskich. Jego początki sięgają XIII wieku, a kolejne przebudowy tylko podkreślały znaczenie miasta na szlaku handlowym, prowadząc do powstania jednego z największych średniowiecznych ratuszy na Pomorzu. Stojąc przed elewacją, trudno nie zwrócić uwagi na wysoki szczyt z misternymi maswerkami – geometryczne wzory z cegły i kamienia układają się w gęstą sieć, przypominając, jak bardzo dekoracyjny potrafi być ceglasty gotyk, zwykle kojarzony z surowością.
Średniowieczne mury obronne

Stargardzkie mury obronne należą do najlepiej zachowanych systemów średniowiecznych umocnień miejskich w Polsce – pierścień obwarowań, który niegdyś miał ponad 2 km długości, do dziś zachował się w znacznej części, tworząc wyraźną ramę dawnego miasta. Pierwsze wzmianki o murowanych umocnieniach pochodzą z końca XIII wieku, a kolejne stulecia przyniosły rozbudowę o baszty, basteje, bramy oraz system fos i wałów, dzięki czemu Stargard zyskał opinię miasta doskonale przygotowanego do obrony. Spacer wzdłuż murów, szczególnie przy ulicach Sukienniczej, Spichrzowej czy Strażniczej, pozwala niemal fizycznie poczuć przebieg dawnej linii obronnej – ceglane ściany, porośnięte częściowo zielenią, wciąż wyznaczają granicę między historycznym centrum a nowszą zabudową.
Brama Pyrzycka

Brama Pyrzycka, stojąca przy południowej części dawnych murów, uchodzi za najbardziej okazałą bramę wjazdową Stargardu – już z daleka widać, że nie jest to jedynie „dziura w murze”, lecz pełnoprawna, wielokondygnacyjna wieża obronna, która niegdyś kontrolowała ruch na ważnym szlaku handlowym. Dolne partie bramy wzniesiono z kamienia w najstarszej fazie umocnień, podczas gdy górne, ceglane kondygnacje są efektem późniejszych nadbudów z XV wieku, dzięki czemu obiekt stanowi podręcznikowy przykład nakładania się różnych etapów rozwoju architektury obronnej. Ostrołukowy przejazd, flankowany masywnymi ścianami, robi wrażenie nawet w czasach samochodów – łatwo wyobrazić sobie, jak niewielkie wydają się wrota w stosunku do całej bryły, kiedy wieża góruje kilka kondygnacji wyżej.
Brama Młyńska

Brama Młyńska jest jednym z najbardziej oryginalnych zabytków Stargardu – to unikatowa w skali Polski, dwuwieżowa brama wodna rozpięta nad kanałem rzeki Iny, dzięki czemu architektura obronna spotyka się tutaj bezpośrednio z krajobrazem nadrzecznym. Dwie masywne, ceglane wieże połączone przejazdem tworzą rodzaj mostu-bramy, który niegdyś pełnił kluczową rolę w kontroli dostępu do miasta od strony wody i szlaku rzecznego. Spacer wzdłuż brzegu pozwala podziwiać konstrukcję z różnych perspektyw – z boku widać jej pełną wysokość i odbicie w wodzie, z kolei od strony przejazdu czuć wyraźnie funkcję „strażnika” wejścia.
Baszta Morze Czerwone

Baszta Morze Czerwone to najbardziej imponująca z zachowanych baszt obronnych Stargardu – wysoka, masywna wieża, która uchodzi za najwyższą budowlę tego typu w Polsce. Jej nazwa, intrygująca już na pierwszy rzut oka, według jednych interpretacji wiąże się z kolorem cegły i dramatycznym wyglądem, według innych z legendami o zbrojnych wydarzeniach, które miały mieć miejsce w jej pobliżu, choć niezależnie od źródeł nazwa idealnie podkreśla charakter budowli. Stając u stóp baszty, można poczuć, jak bardzo budowniczowie chcieli wywrzeć wrażenie nie tylko na potencjalnym przeciwniku, ale też na każdym, kto zbliżał się do murów od tej strony.
Podsumowanie
Stargard należy do tych miast, w których lista zabytków nie ogranicza się do jednego kościoła i paru kamienic – to raczej spójny, ceglasty krajobraz, w którym ratusz, kolegiata, mury, bramy i baszty uzupełniają się jak elementy dużej, historycznej układanki. Podczas pierwszej wizyty łatwo odnieść wrażenie, że to miasto przede wszystkim „się ogląda od dołu”, zadzierając głowę do góry – czy to pod szczytami ratusza, czy pod wieżą kolegiaty i basztą Morze Czerwone, czy wreszcie pod sklepieniem Bramy Młyńskiej nad wodą. Ta konsekwentna obecność gotyckiej cegły w niemal każdym kadrze sprawia, że spacer po Stargardzie zmienia się w podróż w czasie, w której zabytki nie są jedynie ilustracją do podręcznika historii, ale materialnym doświadczeniem miasta, które do dziś nosi ślady swojej średniowiecznej potęgi.
